|
boz theredbook 2009-07-12 14:49:55 skomentuj (0) time to pretend Zacieranie podziałów zaczyna się gdzieś pomiędzy piątym latem a jedenastą stroną. Mamy zimny lipiec i burze przecinków. Może gdyby nie było tej śmietankowej muzyki, gdyby kamuflaże były bardziej namacalne i gdyby udawało się zapominać powoli, byłoby jakoś jaśniej. Mniej więcej. Miotando, moja Pani. Ręce mam przykute, zawiązane oczy i staroświeckie zwyczaje. Czas cyganów. Czas apokalipsy. Czas udawać. theredbook 2009-07-12 14:45:01 skomentuj (0) światło nie działa Płaski grunt przemaka, z dziur wychodzą potwory. Szwyswędzą, nie działa światło, woda, nic. Koniec sztuki ogarnął całą tę etykę, kolektywną pamięć. Braki, buraki, burza i gorzki łyk herbaty.
theredbook 2009-06-07 22:40:58 skomentuj (0) sprawiedliwość, gwiazda, dziewięć mieczy, osiem kijów ja z kolei nie pachnę. jestem tymi włosami, co wchodzą w oczy. sztywnymi, nieczułymi, do wyrwania, odgarnięcia, nauczenia pilnowania swojego miejsca. mam tysiące dusz, niczym Faust, dwa słońca, kota i brudne od czekolady ręce. słodki brud. theredbook 2009-05-09 15:34:15 skomentuj (0) rozmowy między drzewami za oknem jakby deszcz. kontury deszczu, których nie sposób się uchwycić. wszystko rozgotowane, wszystko resztki, opuchlizny, koniuszki, skrawki i ślady. nawet głos mam jakiś dziwny, jakby ktoś poprzestawiał mi atomy w cząsteczkach DNA. może to ten wieloryb, na którym postawiono świat robi jakiś nagły zwrot czy unik. theredbook 2009-03-08 23:28:16 skomentuj (0) surround sound peter vogel ułożył kompozycję mniej złożoną, bardziej regularną, rozdrobnioną na kolorowe okrągłe części, klocki, jedne wyższe, inne niższe. przechadzka trwa i trwa. zaczyna kręcić się w głowie. ziuuu i siuuu aa i link: http://ubu.com/sound/sound_sculptures.html theredbook 2009-02-10 01:31:29 skomentuj (0) konwiwjale takie Jest młodzieżowo - jak powiedziała pani w autobusie. Wierzby szumią badylami łysymi o polepszeniu. Dajmy na to piątkowy wieczór, wieczór co się zowie - mili państwo. Wystawiennictwo przyjemne, gawiedź zacna, humory najprzedniejsze i dobra tolerancja na płynną okrasę. Mogą państwo zaraz poprotestować i wygrażać naskórkowością i ością, ale nic to. Bo oto czasy prób i poważnych refleksji nastały i oto trzeba wykrzesać iskrę konstruktywną. Ach i ponoć mamy surmodernism. No to za postmodernizm chlup i do ciągnięcia za sobą, za plecy trzy. Litery: em gie i er. Srogo acz fajnie będzie. theredbook 2009-01-28 02:43:02 skomentuj (0) |
||||
|